| Cedronka Wola Radziszowska - Nadwiślan Kraków 1-3 (1-1)
Kulka 22 - Sala 34, Drozdowicz 72, Piszczek 88
Sędziował: Piotr Gajewski
Żółte kartki: K.Grabek (faul), D.Grabek (niesportowe zachowanie), M.Grabek (faul) - Piszczek (przeszkadzanie w wznowieniu gry), Lipiński (faul)
Widzów: 70
Cedronka: Gortat - M.Grabek, Grodnicki, D.Grabek - Cholewa, Nowicki, K.Grabek, Knap, Kulka - G.Grabek, Machnik
Nadwiślan: Masiuk - Korytowski, Dolański, Turbasa - Stanek (58 Wal), Górnisiewicz, Żychowski, Fima, Sala (68 Lipiński) - Piszczek, Drozdowicz
Mecz drużyn, które w ubiegłym sezonie rywalizowały o awans, a w tym miały zgoła odmienne cele, przyniósł zasłużone zwycięstwo Nadwiślanowi, które przedłużyło nadzieje na awans. Gospodarze w godny sposób pożegnali się z A klasą, ale organizacyjnie nie sprostali temu spotkaniu, wynajmując boisko w Radziszowie, ale nie przygotowując nawet ławki rezerwowych i odpowiedniej liczby piłek.
Mecz od pierwszego gwizdka toczył się pod dyktando gości, którzy jednak nie grzeszyli tego dnia skutecznością. Piszczek (4 min), Żychowski (10 i 13 min), Sala (17 min) i Fima (21 min) w dogodnych sytuacjach nie potrafili strzelić w światło bramki, a po uderzeniu Stanka w 9 minucie gospodarzy uratował słupek, zaś dobitkę Fimy w fenomenalny sposób odbił Gortat, który zdołał wyłapać albo odbić strzały Sali (12 min) i Drozdowicza (15 min). Cedronka przetrwała napór gospodarzy i w 22 minucie przeprowadziła szybką kontrę. Cholewa uciekł Sali i dograł piłkę na 3 metr przed bramkę, gdzie formalności dopełnił zamykający akcję Kulka. Rozdrażniło to tylko gości, którzy z jeszcze większym animuszem zaatakowali, ale obrona Cedronki dyrygowana przez eks-zawodnika Nadwiślanu Grodnickiego spisywała się poprawnie. W 28 minucie Gortat znowu zasłużył na słowa pochwały jak odbił strzał Fimy z 17 metrów oraz dobitkę Stanka z bliskiej odległości. Młody bramkarz zdołał zablokowac strzał Sali w 29 minucie, ale był już bezradny po zagraniu z autu Stanka i główce Sali.
Druga odsłona rozpoczęła się od bomby Piszczka w boczna siatkę z ponad 25 metrów. Po chwili po rzucie rożnym strzał głową Drozdowicza zablokował Grodnicki, natomiast dobitka Sali utknęła w gąszczu nó,g jaki był w polu karnym. W 60 minucie Drozdowicz przyjął piłkę na klatkę piersiową, obrócił się na 8 metrze i strzelił z woleja, ale Gortat zdołał złapać futbolówkę. W 64 minucie gospodarze wyprowadzili szybką kontrę, po której G.Grabek z Kulką znaleźli się sami przed Dolańskim, który zdołał jednak desperackim wślizgiem zablokować Grabka. Strzałami z dystansu próbował postraszyć Maiuka Knap (66 i 69 min), ale bezskutecznie. W 70 minucie Drozdowicz precyzyjnie dośrodkował na 3 metr, ale Sala nie trafił głową w piłkę. Po chwili Piszczek z kilku metrów główkował w bramkarza. W 72 minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Uciekającego Machnika sfaulował przed polem karnym Korytowski. Gospodarze dopominali się czerwonej kartki dla obrońcy Nadwiślanu, ale otrzymali tylko rzut wolny, z którego Knap trafił w mur, zaś dobitka poszybowała nad bramką. W 74 minucie goście przeprowadzili decydująca akcję. Żychowski podał z autu do Drozdowicza, który zdecydował się na strzał z 20 metrów. Pięknie uderzona piłka wpadła tuż przy słupku do siatki. Uspokoiło to grę Nadwiślanu, który dobił spadkowicza bombą Piszczka z ponad 20 metrów.
|