| Lotnik II Kryspinów - Nadwiślan Kraków 2-4 (1-2)
Brożek 8, Pituła 83 - Wal 24 i 77, Piszczek 38, Wietecha 71
Sędziował: Mariusz Aleksa (Kraków)
Widzów: 10
Żółte kartki: Ciepły (faul) - Żychowski (faul)
Lotnik: Kozioł - Basiński, Wrona (46 Moniak), Brożek (46 Kotek), Sobesto (46 Michalski)- Kierzkowski, Pituła, Ciepły (46 Koszycki) - Świątek, Czech, Tokarski
Nadwiślan: Masiuk - Lipiński, Turbasa, Korytowski - Dolański (87 Mroczek), Żychowski, Fima, Piszczek, Swoszowski (75 Baca)- Stanek (60 Wietecha), Wal
Po ciekawym meczu, obfitującym w wiele sytuacji podbramkowych, Nadwiślan zasłużenie pokonał rezerwy Lotnika, które zostały wzmocnione w tym dniu kilkoma zawodnikami V-ligowej drużyny.
Mecz rozpoczął się dla lidera A klasy nieciekawie, ponieważ w 8 minucie Brożek zakończył akcję swojego zespołu ładnym uderzeniem i wyprowadził Lotnika na prowadzenie. Przez kilka minut goście nie mogli się otrząsnąć po tym ciosie, a mogła ich dobić psychicznie 12 minuta. Wal został sfaulowany w polu karnym, a Piszczek nie trafił do bramki z "jedenastki". Chwilę potem Wal nie trafił do pustej bramki z kilku metrów, a Stanek trafił w poprzeczkę. Jednak w 24 minucie piłkarze z Krakowa dopięli swego - po akcji Piszczka Wal doprowadził do remisu. Nie był to koniec popisów krakowian. W 38 minucie Piszczek wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Po przerwie przewaga należała do gości, którzy stworzyli sobie kilka okazji bramkowych, ale wykorzystali tylko dwie. W 71 minucie Wietecha po podaniu Fimy, znalazł się w sytuacji sam na sam z Koziołem i plasowanym strzałem skierował futbolówkę do siatki, a sześć minut później rozgrywający dobre zawody Wal po raz kolejny pokonał bramkarza gospodarzy. Lotnik zdołał odpowiedzieć tylko pięknym uderzeniem z rzutu wolnego Pituły w 83 minucie.
Nadwiślan po kilki latach przełamał kompleks Kryspinowa i przedłużył zwycięską passę do sześciu spotkań z rzędu, czym utrzymał pozycję lidera.
|